Dziennik Gazeta Prawana logo

Dorn: Obrońcy Wałęsy się wygłupili!

22 maja 2008, 00:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ludwik Dorn ma kłopoty przez JAdwigę Staniszkis
Ludwik Dorn ma kłopoty przez JAdwigę Staniszkis/Inne
Ludwik Dorn powiedział, że sygnatariusze listu w sprawie obrony Lecha Wałęsy mocno się wygłupili, bo podpisali protest, chociaż nie czytali książki przygotowywanej przez IPN. Podobno w książce mają znaleźć się dokumenty świadczące o współpracy Wałęsy z SB. Nikt jednak jej nie czytał, bo nie została jeszcze wydana.

Ludwik Dorn, gość "Kropki nad i", skrytykował list otwarty przedstawicieli świata polityki, kultury i mediów, którzy apelują o obronę wizerunku i autorytetu byłego lidera "Solidarności" - czytamy na portalu tvn24.

Chodzi o książkę pisaną przez dwóch historyków Instytutu Pamięci Narodowej - Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. "Nie rozumiem skąd ta histeria i głupawka, która ogarnęła intelektualistów" - komentował Ludwik Dorn. "Dochowaliśmy się takiej elity intelektualnej, która protestuje jeszcze przed wydaniem książki. To jest polska specyfika".

Dorn dodał, że "to czy Lech Wałęsa był >Bolkiem< czy nie, nie zmieni jego roli w obaleniu komunizmu w Europie. Bilans życiowy Wałęsy, jeśli chodzi o obalenie komunizmu, jest dodatni".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj