Dziennik Gazeta Prawana logo

Awantura podczas zdalnej sesji Rady Miasta Łodzi. Internauci mogli wszystko obserwować

13 maja 2020, 16:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hanna Zdanowska
<p>Hanna Zdanowska</p>/PAP Archiwalny
Podczas pierwszej zdalnej sesji Rady Miejskiej w Łodzi, radni opozycji z PiS pokłócili się w środę z radnymi rządzącej koalicji KO i Lewicy o prezydent Hannę Zdanowską (PO). W ocenie PiS prezydent miasta ciągle unika posiedzeń rady. W środę też jej nie było.

W środę po raz pierwszy odbyło się posiedzenie Rady Miasta Łodzi online. Każdy z radnych siedział w domu lub w biurze i każdy mógł się wypowiedzieć oraz głosować.

Podczas popołudniowych obrad szef klubu radnych, opozycyjnego w Łodzi, PiS Radosław Marzec pytał o nieobecność na sesji prezydent Zdanowskiej. Podkreślił, że od początku kadencji posiedzenia samorządu, w których uczestniczyła prezydent, "można policzyć na palcach jednej ręki".

Radni opozycji przekonywali, że skoro prawie zawsze Hanna Zdanowska tłumaczy absencję pilnymi obowiązkami, to forma zdalnej sesji umożliwia chociażby krótkie wypowiedzi prezydent właśnie z miejsc, gdzie wykonuje te obowiązki.

Marcowi zwrócił uwagę przewodniczący RMŁ Marcin Gołaszewski (KO). Jego zdaniem punkt porządku dziennego sesji, który wtedy omawiano, czyli sprawozdanie prezydenta miasta z prac pomiędzy sesjami, nie dotyczył formalnie absencji Zdanowskiej. Kiedy radny PiS powtórzył pytanie, Gołaszewski poprosił o odpowiedź wiceprezydenta Łodzi Wojciecha Rosickiego, który odesłał Radosława Marca do protokołów sesji. - - odparł Rosicki.

Wtedy na internetowych łączach, przy pomocy których transmitowano sesję, zapanował chaos. Radni PiS wzywali Rosickiego, aby przeprosił za swoje zachowanie. Okazało się, że obrażony czuje się także wiceprezydent. - - powiedział radny PiS.

Radny Damian Raczkowski (KO) przekonywał, że łódzcy radni PiS stosują obstrukcję; ci z kolei odpowiadali, że prezydent Zdanowska boi się spotkania z opozycją i mieszkańcami, którzy dzięki transmisji mogą ten spór obserwować.

Emocje próbowano ugasić informując, że podczas kłótni obrady oglądało od 40 do 50 osób.

Podczas pierwszej zdalnej sesji Rady Miejskiej w Łodzi jej uczestnicy narzekali na jakość połączenia wideo, chociaż nie wszystkim to przeszkadzało. Maciej Rakowski z Lewicy pogratulował radnej PiS Marcie Grzeszczyk... kota, który przez jakiś czas był widoczny na ekranach i przypatrywał się obradom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj