W niedzielnej II turze wyborów prezydenckich Andrzej Duda zdobył 51,03 proc. głosów, uzyskując reelekcję. Kandydat KO Rafał Trzaskowski osiągnął wynik 48,97 proc.

Reklama

Zastępca rzecznika PiS i członek sztabu wyborczego Dudy pytany, czyje głosy przeważyły w tych wyborach, odparł, że powyborcze analizy PiS dopiero się rozpoczynają.

- Będziemy się dokładnie przyglądać temu, kto głosował, kto zdecydował się nas poprzeć, a kto nie i dlaczego, jak wyglądały przepływy elektoratu - mówił Fogiel.

- Nastąpił na pewno efekt chociażby tego, że w ostatnich dniach kampanii ze strony części zwolenników i polityków PO, a także dziennikarzy wspierających PO padały obraźliwe słowa co do części Polaków, sugerujące, że ich wybory są gorsze, że oni z racji swojego zawodu, miejsca pochodzenia mają mniej do powiedzenia. Myślę, że ci Polacy starali się pokazać, że mogą korzystać ze swojego demokratycznego prawa - dodał polityk.

Fogiel ocenił jednocześnie, że Rafał Trzaskowski uzyskał "również imponujący wynik". W kontekście analiz powyborczych PiS podkreślał, że ugrupowanie rządzące zwróci uwagę na oczekiwania młodszych wyborców, którzy w dużej większości zdecydowali się zagłosować na kandydata PO.