Przemysław Czarnek był jedynym nieobecnym nominowanym ministrem podczas wtorkowego oficjalnego zaprzysiężenia. Dzień wcześniej poinformował, że ma koronawirusa.

Reklama

"Super Express" zapytał o tę nominację Tadeusza Cymańskiego z Solidarnej Polski.

Jeśli zrobi błąd, to zapłaci – mówi polityk.

Nie jestem nim zachwycony, ale cenię go. To polityk według niektórych kontrowersyjny. I odbiłbym tą piłeczkę tym, co mu się właśnie zarzuca choćby w sprawie LGBT. Bo właśnie Czarnek jest taką mniejszością. Brońmy więc wszelkich mniejszości, odmienności, kontrowersyjnych ludzi! - dodaje Cymański.

Mamy dziś świat pluralistyczny i w tym świecie każdy odmieniec musi mieć równe szanse, jak wszyscy inni. To jest zaleta Czarnka, a nie wada, że jest on kontrowersyjny i w mniejszości – stwierdza Cymański.