Dziennik Gazeta Prawana logo

Generałowie i admirałowie ostrzegają przed "rozlewem krwi". "To jest poważny list"

3 listopada 2020, 09:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Uczestnicy protestu pod hasłem "Na Warszawe"
<p>Uczestnicy protestu pod hasłem "Na Warszawę!"</p>/PAP
"Nie można przejść obojętnie obok listu generałów i admirałów w stanie spoczynku, który dotyczy nastrojów społecznych" - ocenił we wtorek prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że jeśli nastroje będą "podkręcane", wszystko może się wydarzyć.

Lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz był pytany we wtorek w Radiu ZET m.in. o to, czy w Polsce "może polać się krew", przed czym przestrzegają w apelu opublikowanym dwa dniu temu m.in. generałowie i admirałowie w stanie spoczynku.

 - ocenił Kosiniak-Kamysz.

 - dodał.

W ten sposób lider ludowców odniósł się do apelu, który opublikował w niedzielę Onet. Ponad 12 generałów i admirałów w stanie spoczynku wyraziło w nim "głęboki niepokój w związku z rozwojem sytuacji w kraju".

- zauważono. W ocenie sygnatariuszy listu dalsza eskalacja działań, podsycanie i nieodpowiedzialne zachowania polityków doprowadzi do tragicznych i nieodwracalnych konsekwencji.

 - podkreślono w liście.

Mundurowi zaapelowali do rządzących, aby uwzględnili wolę większości społeczeństwa i doprowadzili do zmiany nieakceptowanych rozwiązań; do policjantów i innych mundurowych, aby działali zawsze zgodnie z prawem, pamiętając, że służą społeczeństwu; do organizatorów i uczestników protestów o powstrzymanie się od wszelkich aktów przemocy, w tym niszczenia mienia, zabytków i obiektów kultu religijnego; do autorytetów politycznych, moralnych i społecznych o odważną obronę wartości nadrzędnych i przekonywanie decydentów, aby niezwłocznie przystąpili do rozmów ze wszystkimi stronami konfliktu i do wypracowania kompromisu, który uspokoi nastroje społeczne.

List nawiązuje do sytuacji związanej z falą protestów w całym kraju, zapoczątkowanych wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ws. jednego z przepisów tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. TK orzekł, że przepis zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Rozwiązaniem mającym wyjść naprzeciw protestującym przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego ma być propozycja prezydenta. Andrzej Duda skierował w piątek do Sejmu swój projekt zmian w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Zgodnie z nim wprowadzona ma zostać przesłanka umożliwiająca przerwanie ciąży w przypadku tzw. wad letalnych płodu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj