Szczerski był pytany w Polskim Radiu24 o to, jak prezydent patrzy na walkę między kandydatami Republikanów i Demokratów na prezydenta - Donaldem Trumpem i Joe Bidenem oraz czy "nie jest mu żal", że ostateczne rozstrzygniecie może nie być korzystne dla Trumpa.
- - powiedział Szczerski.
Zaznaczył, że "czym innym są jednak relacje międzypaństwowe, miedzy prezydentami dwóch państw". Podkreślił, że prezydentura Andrzeja Dudy zaczęła się, gdy prezydentem USA był Barack Obama a wiceprezydentem Joe Biden. - - powiedział Szczerski.
Jak dodał, "jeśli wtedy nie było takiej sympatii, bo nie zdążyła się zrodzić, to na pewno zrozumienie interesów wspólnych było równie czytelne". - - powiedział szef gabinetu prezydenta RP.
Szczerski zaznaczył, że prezydent Duda uzyskał niedawno potwierdzenie "od ogromnej ilości wyborców, jak na warunki polskie rekordowej", demokratycznego mandatu na stanowisku prezydenta. - powiedział Szczerski.
Jak dodał, "prezydent Andrzej Duda jest demokratycznie wybranym prezydentem i Joe Biden będzie demokratycznie wybranym prezydentem, więc tu musi być wzajemny szacunek, bo inaczej zaczynamy naruszać fundamenty systemu politycznego".
Pytany o to, że za czasów prezydentury Obamy USA odstąpiły od budowy w Polsce elementów tarczy antyrakietowej, odparł, że "po zwycięstwie Baracka Obamy w 2008 r. była taka naiwna nadzieja administracji amerykańskiej, że może zostać dokonany reset w relacjach z Rosją".
- - powiedział Szczerski.
Pytany, czy w wypadku, gdyby Biden został 47. prezydentem USA, widzi jakieś zagrożenia dla trzech kwestii, na których zależy polskim władzom - czyli rozbudowę wschodniej flanki NATO oraz Inicjatywy Trójmorza, a także zablokowanie budowy gazociągu Nord Stream2, Szczerski zaznaczył, że "jak do tej pory nie było żadnych sygnałów korekty polityki amerykańskiej w tych trzech obszarach". Dodał, że zarówno partia Republikańska, jak i Demokratyczna wszystkie te trzy projekty popierała. - - powiedział prezydencki minister.
Według niego "są podstawy do optymizmu". -- dodał.
Według niego wiele zależy od tego, "do jakiego stopnia ta nowa administracja będzie kierowała się w relacjach z Polską interesami, realistycznym spojrzeniem na rzeczywistość, a do jakiego stopnia jej patrzenie na Polskę będzie zdominowane przez wątki ideologiczne".