Cała treść oświadczenia Solidarnej Polski:

Reklama

"To co było dotąd zależne wyłącznie od woli obywateli danego kraju wyrażonej w demokratycznych wyborach, w zamyśle projektodawców ma faktycznie zależeć od decyzji brukselskich urzędników.

W konsekwencji taka sytuacja oznaczałaby marginalizację znaczenia demokratycznych wyborów Polaków, dokonaną pod fałszywym pretekstem obrony praworządności.

Byłby to również ogromnie niebezpieczny krok w kierunku budowy Unii Europejskiej jako jednolitego państwa, poprzez redukcję znaczenia państw narodowych, przeprowadzoną ponad głowami obywateli tych państw.

Zuchwałość tej propozycji polega na tym, że jest przedstawiona jako służąca obronie praworządności, a naprawdę stanowi zamach na treść obowiązujących traktatów europejskich.

Jest bowiem sprzeczna z art. 7 TUE, który przesądza, że sankcje za naruszenie praworządności wymagają jednomyślności wszystkich państw (z pominięciem tego, którego dotyczy procedura). Tymczasem proponowany mechanizm tę traktatową zasadę brutalnie łamie, prowadząc tym samym do gwałtu na europejskiej praworządności.

Ta operacja jest realizowana przez Komisję Europejską kierowaną przez niemiecką polityk Ursulę von der Leyen, razem z prezydencją sprawowaną przez niemieckie państwo. Daleko idące ograniczenie naszej suwerenności ma być realizowane w białych rękawiczkach, ale przy użyciu bezprawia.

Dokładnie przy użyciu bezprawnych sankcji o ogromnej finansowej sile, którymi szantażowane i represjonowane byłyby kraje chcące realizować demokratyczną wolę własnych obywateli, nie będącą po myśli europejskich ośrodków decyzyjnych.

I tak, nie bacząc na wolę większości Polaków zmuszono by nas np. do wprowadzenia małżeństw homoseksualnych z adopcją dzieci, aborcji i eutanazji na życzenie, nieakceptowalnych zmian w edukacji, kulturze, w sferze mediów czy zmian dezintegrujących polskie państwo w obszarze wymiaru sprawiedliwości.

Solidarna Polska nigdy na to nie się nie zgodzi. Przekonywaliśmy do użycia weta na lipcowym szczycie Rady Europejskiej w Brukseli. W aktualnym stanie negocjacji, wobec radykalizacji propozycji Komisji Europejskiej oraz niemieckiej prezydencji, liderzy Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli zawetowanie budżetu, który miałby funkcjonować w ramach nowych zasad. Stanowisko to jest popierane przez Solidarną Polskę.

Warto przy okazji złamać pewne tabu w dyskusji o dystrybucji środków unijnych i przypomnieć, że przystępując do Unii Europejskiej Polska otworzyła przed większymi gospodarkami unijnymi swój rynek. Wielkie korporacje niemieckie i francuskie zarabiają miliardy złotych w Polsce transferując je do własnych krajów. Zagraniczne podmioty, na mocy warunków prawa unijnego, często realizują w naszym kraju również przetargi
o ogromnej wartości. W dobie pandemii nie sposób wspomnieć, że 20 tysięcy polskich lekarzy, wykształconych za pieniądze polskich podatników, nie walczy z nią w Polsce, ale ratuje życie obywateli Niemiec, Francji czy Holandii. Nie jesteśmy parweniuszem Europy i nie pozwolimy by neokolonialne myślenie w Europie dzisiaj zwyciężyło.

Nie sposób nie zauważyć, że rozważania dotyczące polskiej suwerenności musimy artykułować w przededniu Święta Niepodległości. Tym bardziej spoczywa na nas odpowiedzialność, by pod presją i szantażem nie ulegać i wyzbywać się wartości, czyli Polski suwerennej i niepodległej od innych państw i rządów.

Prezes Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro". - czytamy..