Kamila Gasiuk-Pihowicz napisała w środę na Twitterze, że "porównywanie groźby weta Holandii do groźby polskiego weta to żart". "Holandia płaci, więc wymaga. Nasz kraj z unijnej kasy więcej bierze niż dokłada - więc weto to nie jest zajmowanie stanowiska negocjacyjnego, ale strzał we własne kolano..." - uważa posłanka KO.

Reklama

"Kurczę, naprawdę myślałem, że to @czlowiek_bobr. A jednak to smutna rzeczywistość" - napisał rzecznik rządu Piotr Müller w reakcji na wpis Gasiuk-Pihowicz.

Do wpisu Gasiuk-Pihowicz odniósł się także wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker. "Przed Prawem i Sprawiedliwością wielka odpowiedzialność. Musimy ciężko pracować i walczyć o poparcie Polaków, żeby politycy reprezentujący taki sposób myślenia, jak pani poseł, nigdy nie decydowali o losach Rzeczpospolitej" - napisał na Twitterze wiceminister.

Odpowiedziała mu Gasiuk-Pihowicz: "Oho! Prawicowy Twitter się obudził. Jedni walą w narodowy bęben z napisem duma, inni walczą z wyimaginowanym serwilizmem. Co to oznacza Szanowni Państwo? PiS przegrał kasę Polek i Polaków w twardych negocjacjach, więc teraz pozostała mu już tylko walka na polu propagandy" - oświadczyła posłanka KO.

Również Adrian Zandberg (Partia Razem) odpowiedział na wpis Gasiuk-Pihowicz o wecie. Podkreślił, że "w polityce ważny jest realizm". "Tego realizmu rządowi brakuje. Ale odpowiedzią nie jest uważanie się za tych gorszych. Korzyści z UE są wzajemne. Fundusze unijne to nie jałmużna. Potrzebujemy polityki proeuropejskiej, dużo bliższej niż dziś współpracy. Ale nie serwilizmu" - napisał na Twitterze polityk Lewicy.

Odpowiadając Zandbergowi, Gasiuk-Pihowicz podkreśliła: "Realizm-tak! Żeby wygrać w negocjacjach trzeba znać swoje negocjacyjne atuty. "Weto to strzał w kolano. Sukcesu finansowego Polsce nie przyniesie. Tak jak walenie ramię w ramię z PiS w bęben z napisem duma. Kiedyś negocjowaliśmy dla całego regionu, dziś nie chcemy negocjować w ogóle" - napisała posłanka KO.

Premier Mateusz Morawiecki w czwartek uda się do Budapesztu na spotkanie z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Głównym tematem rozmowy będą trwające negocjacje budżetowe w Unii Europejskiej.

Polska i Węgry sprzeciwiły się rozporządzeniu w sprawie mechanizmu wiążącego dostęp do środków unijnych z kwestią praworządności. Pozostałe państwa UE rozporządzenie zaakceptowały. Przedstawiciele rządów Polski i Węgier zapowiadają możliwość weta kolejnego wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027.