Inne
Reklama

Posłowie debatowali dziś w Sejmie nad dwoma projektami - ustawy o dezubekizacji autorstwa PiS, a także nad projektem PO, dotyczącym zmniejszenia emerytur funkcjonariuszom służb specjalnych PRL oraz członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.

"Projekt PiS może okazać się niekonstytucyjny, więc trzeba go odrzucić" - uważają posłowie Platformy. "To kuriozalne" - odpowiadał Andrzej Dera z PiS. Dodał, że projekt jego partii jest szerszy i bardziej konkretny. "I to państwa boli" - zwrócił się Dera do posłów PO. Dodał, że po raz pierwszy istnieje szansa, że prezydent nie zawetuje tej ustawy.

Dwa projekty, różnice niewielkie

Jakie są różnice między projektami PiS i PO? Niewielkie. Platforma chce zmniejszenia emerytur byłym esbekom i członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego - wśród nich są Wojciech Jaruzelski czy Mirosław Hermaszewski. Ten drugi przyznał kilka tygodni temu, że dostaje około 6,3 tysiąca złotych emerytury. Jeśli PO przeforsuje swoje rozwiązanie, Hermaszewski dostanie znacznie mniej, bo około 1800 złotych.

Jednak niezależnie od przyjętych rozwiązań, Trybunał Konstytucyjny może zakwestionować nowe przepisy. Dlatego sekretarz generalny PiS Jarosław Zieliński podkreślał w Sejmie, że aby tego uniknąć, trzeba będzie zmienić konstytucję.

>>>Generał nie będzie walczył o wyższą emeryturę, chociaż ma do tego prawo

Walka o wysoką stawkę

Prawo i Sprawiedliwość chce pójść krok dalej. Domaga się ujawnienia danych byłych funkcjonariuszy służb specjalnych PRL. Proponuje też wprowadzenie zakazu pełnienia przez esbeków funkcji publicznych.

Walka toczy się o wysoką stawkę. Generałowie dostaną 1/3 dotychczasowej emerytury. Ich pensje spadną z poziomu 7,5 tysiąca złotych do 2,5 tysiąca złotych. Oficerowie dostaną około tysiąca złotych mniej, a niżsi stopniem funkcjonariusze SB około 600 złotych mniej. Mniejsze uposażenia dostanie około 20 tysięcy osób.

Reklama

SLD: Łamanie prawa cywilizowanego państwa

Esbeckie emerytury wywołały dużo emocji. Głównie za sprawą SLD, które nie popiera pomysłu odebrania wysokich emerytur byłym esbekom. Według klubu parlamentarnego lewicy przedstawione projekty łamią prawo cywilizowanego państwa.

Janusz Zemke stwierdził, że lewica nie chce, by Sejm zamieniał się w sąd. Podkreślił, że projekty PiS i PO zakładają odpowiedzialność zbiorową przy domniemaniu winy. Co więcej, obecne projekty rozpoczną licytację na prawicy, kto zabierze jak największej liczbie osób pieniądze z emerytur.

"Paranoja partii rządzącej idzie tak daleko, że niedługo okaże się, że trzeba odebrać emerytury w ogóle wszystkim, którzy budowali PRL i żyli w tamtym czasie. Także nauczycielom, dziennikarzom, robotnikom, pracownikom umysłowym. Wszystkim" - tak niedawno mówiła o tym pomyśle w DZIENNIKU Joanna Senyszyn z SLD.