Na początku środowych obrad Sejmu poseł Konfederacji Grzegorz Braun chciał złożyć wniosek formalny. Marszałek Sejmu udzieliła mu głosu, jednak posłowie zgromadzeni na sali zwrócili uwagę, że Braun nie ma maseczki zasłaniającej usta i nos.
Witek pytała Brauna, czy zna zarządzenie w tej sprawie. - odpowiedział Braun, a marszałek Sejmu wyłączyła jego mikrofon.
- mówiła Witek. - dodał.
- odpowiedział poseł Konfederacji, zapowiadając, że zamierza odwołać się do Prezydium Sejmu.
Witek poprosiła Brauna o opuszczenie mównicy i wywołała do zabrania głosu kolejną osobę. Mimo to polityk Konfederacji nie wrócił do poselskich ław i zarzucił marszałek Sejmu, że "ogranicza możliwość wykonywania mandatu posła".
- powiedziała Witek. - odpowiedział Braun, a marszałek Sejmu przywołała go do porządku i stwierdziła, że uniemożliwia on prowadzenie obrad.
Witek wyprosiła Brauna z sali posiedzeń
Braun mimo kolejnego upomnienia nie opuścił mównicy. - oświadczyła Witek.