Dziennik Gazeta Prawana logo

Kłótnia radnych KO i PiS. Gołaszewski żąda przeprosin za nazwanie go "idiotą"

16 lipca 2021, 17:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kłótnia polityków
<p>Kłótnia polityków</p>/Shutterstock
Przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi Marcin Gołaszewski (KO) zażądał od radnego PiS Sebastiana Bulaka przeprosin, za to, że nazwał go "idiotą", "błaznem" oraz za sugestie, że tytuł naukowy nadała Gołaszewskiemu "ciocia". Bulak zażądał przeprosin od Gołaszewskiego, m.in. za słowa, że jest "chamem".

Do ostrej wymiany zdań pomiędzy Marcinem Gołaszewskim (KO) a radnym PiS Sebastianem Bulakiem doszło podczas obrad Rady Miejskiej w Łodzi 7 lipca.

Bulak pytał Gołaszewskiego, ile pieniędzy zarobił w związku z członkostwem w Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, bo - zdaniem radnego PiS - w oświadczeniu majątkowym nie było to jasno określone. Przewodniczący rady wielokrotnie przerywał radnemu PiS.

Wtedy Bulak miał powiedzieć, że Gołaszewski zachowuje się, jak "idiota" i "błazen". Radny miał też sugerować, że szef rady tytuł naukowy zawdzięcza "cioci" - rektorowi Uniwersytetu Łódzkim.  - odpowiedział radnemu PiS Gołaszewski.

Gołaszewski żąda przeprosin

W piątek Gołaszewski poinformował, że jeśli na następnej sesji radny Bulak go nie przeprosi, skieruje do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa znieważenia funkcjonariusza publicznego i domagać się będzie 10 tys. zł zadośćuczynienia na Stowarzyszeniu Fabryka Równości.

Zaprezentował też przedsądowe wezwanie do zaprzestania naruszeń dóbr osobistych i przeprosin.  - napisał Gołaszewski do Bulaka.

- podkreślił w oświadczeniu Gołaszewski.

 - zaznaczył.  - podkreślił.

Na pytanie PAP, czy radni KO i SLD nie naruszali regulaminu obrad zachowując się nieobyczajnie, przewodniczący odpowiedział, że nie w takiej skali". Jak dodał, radni KO i lewicy wchodzą w polemikę, ale "nie w tak ostrą polemikę". Gołaszewski nie przypominał sobie wymienianych przez dziennikarzy przykładów aroganckiego zachowania radnych KO i SLD.

Szef łódzkiej radny potwierdził, że w ub. tygodniu, tuż przed ostrą wyminą zdań z radnym PiS, nie odpowiedział na jego pytania aznaczył, że nie ukrywa zarobków w komisji.  - mówił.

Przyznał, że najbardziej zabolała go sugestia, że tytuł profesora UŁ uzyskał, dzięki rodzinnymi koneksjom. Potwierdził, że profesurę dostał w wyniku konkursu, a tytuł tylko podpisała, a "nie nadała" mu rektor UŁ prof. Elżbieta Żądzińska.  - przyznał Gołaszewski.

Komentarz Bulaka

Sebastian Bulak przypomniał, że sam przewodniczący rady napisał na swoim facebookowym profilu publicznym, że dostał profesurę UŁ "decyzją pani rektor".  - oświadczył radny PiS.

- podkreślił.  - zaznaczył.

Na pytanie PAP, czy przeprosi Gołaszewskiego, Bulak odpowiedział, że żąda tego samego od szefa rady.  - powiedział radny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj