- Z satysfakcją przyjąłem decyzję bez jednego głosu sprzeciwu o zmianie - powiedział Donald Tusk dziennikarzom po zakończeniu obrad klubu.

Reklama

Dalsza współpraca z Tomczykiem?

Jak dodał, przewiduje też bliską współpracę z Cezarym Tomczykiem, który we wrześniu ma zostać jednym z wiceprzewodniczących, odpowiedzialnym za kampanię wyborczą i prace sztabowe. - To jest dla mnie ważne, ponieważ ten mój powrót to nie jest łatwa sprawa. To wymagało odpowiednich zmian i ustaleń i spotkało się to z pełnym zrozumieniem w Platformie - zaznaczył lider PO.

Tusk zapowiedział też dalsze zmiany we władzach klubu i partii, gdzie miałoby się znaleźć więcej kobiet niż obecnie. - Oczekuję od nowego przewodniczącego i pomogę mu także w tej sprawie w sensie politycznym, żeby znowu w ciałach przedstawicielskich klubu i Platformy obowiązywał parytet - powiedział były premier.

Budka kierował już w tej kadencji klubem parlamentarnym Koalicji Obywatelskiej. Po raz pierwszy wybrany na tę funkcję wybrany został tuż po wyborach parlamentarnych w 2019 r. Rok później, już jako szef Platformy zrezygnował i nowym przewodniczącym klubu został Cezary Tomczyk, który w wyborach na to stanowisko pokonał posłankę Urszulę Augustyn.

Rekompensata dla Budki?

Z informacji PAP wynikało, że Budka miał otrzymać tę funkcję jako rekompensatę za ustąpienie na rzecz Tuska z funkcji szefa PO. Tym niemniej Cezary Tomczyk pytany we wtorek przez PAP, czy jest możliwe, że zostanie zastąpiony przez Budkę, powiedział, że nic o tym nie wie.

Tusk kieruje Platformą od 3 lipca, kiedy rezygnację z przewodniczenia partii złożył Budka. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że jednym z warunków ustąpienia byłego szefa PO na rzecz Tuska było objęcie przez Budkę właśnie stanowiska szefa klubu KO.

Cezary Tomczyk to polityk kojarzony z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim.

Budka: To była prośba Tuska

- Kiedy konstruowaliśmy cały ten proces, zmierzający do powrotu Donalda Tuska, jednym z jego warunków w stosunku do mnie było to, bym z powrotem był odpowiedzialny za parlament i zajął się tym jako wiceprzewodniczący partii, stąd dzisiejsze zmiany - powiedział dziennikarzom po posiedzeniu klubu Borys Budka.

- Teraz jako nowemu szefowi klubu przyjdzie mi spełnić bardzo ważną deklarację Donalda Tuska, to znaczy doprowadzenia we władzach do odpowiedniego parytetu płci, bo Donald Tusk na to zwraca bardzo duża uwagę - dodał.

Wyjaśnił, że chodzi o takie zwiększenie Kolegium Klubu, by była w nim równowaga między kobietami a mężczyznami. Mają być w tej sprawie rekomendacje zarządu PO - poinformował.

Pytany o Cezarego Tomczyka, który opuszczając posiedzenie klubu nie chciał wypowiadać się dla mediów i nie ukrywał nie najlepszego nastroju, Budka wyjaśnił, że "Donald Tusk zapowiedział konkretne zmiany również w partii i poprosił Cezarego Tomczyka, by w przyszłości w partii zajął się tym, w czym jest najlepszy z nas wszystkich, mianowicie kwestiami marketingowymi i przygotowania kampanii wyborczej".

Reklama

- Będą zmiany statutowe jesienią i propozycja Donalda Tuska będzie właśnie taka, żeby był wiceprzewodniczącym odpowiedzialnym za komunikację. To jest wielkie wyróżnienie, jeżeli chodzi o taką propozycję ze strony premiera - dodał.

- Przed nami wiele wyzwań, dobra praca w parlamencie to również jeden z elementów przyszłego sukcesu, jestem przekonany, że wspólnie z tak wspaniałą drużyną Koalicji Obywatelskiej będziemy w stanie w parlamencie dużo zrobić - podkreślał Budka.