Dziennik Gazeta Prawana logo

Pitera: To CBA złamało tajemnicę państwową

4 grudnia 2008, 23:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pitera: To CBA złamało tajemnicę państwową
Inne
Publikacja raportu Julii Pitery o działalności CBA przysporzy sporo pracy organom ścigania. Szef CBA Mariusz Kamiński zapowiedział, że złoży przeciwko jego autorce doniesienie do prokuratury. Ale pani minister odbija piłeczkę. "To CBA złamało tajemnicę państwową" - zarzuca w DZIENNIKU.

Zdaniem CBA Pitera, publikując dane funkcjonariuszy, ujawniła tajemnicę państwową. O to samo pełnomocnik rządu do spraw walki z korupcją oskarża teraz biuro. Zdaniem Pitery to CBA w publicznej odpowiedzi na jej raport ujawniło poufne dane. Minister nie wyklucza, że sama złoży w tej sprawie doniesienie do prokuratury.

Jak dowiedział się DZIENNIK, zamieszanie wokół publikacji raportu będzie się starała wyjaśnić sejmowa komisja do spraw służb specjalnych. Kiedy? "Czekamy, aż Mariusz Kamiński zapozna się z raportem" - mówi jeden z członków komisji.


Absolutnie nie.


Jest tu problem, z którym będę się musiała zwrócić o pomoc do prawników. W oświadczeniu CBA doszło - moim zdaniem - do naruszenia tajemnicy państwowej. Ja opisałam na podstawie jawnego dokumentu pewną niedobrą praktykę pracy. Z opisu tego nie wynika, jaki charakter miały te działania - czy były to działania śledcze, analityczno-informacyjne, kontrolne czy operacyjno-rozpoznawcze. Informację taką upubliczniło dopiero CBA, stwierdzając, że ujawnione zostały "dane osobowe funkcjonariuszy realizujących zadania określone w ustawie o ochronie informacji niejawnych". Tak więc, jeśli doszło do naruszenia ustawy o ochronie tajemnicy, dopuściło się tego CBA czy też Pan Tomasz Frątczak, który pod tym oświadczeniem się podpisał.


Nie mam zamiaru przerzucać się doniesieniami. Może się jednak okazać, że nie będę miała wyjścia i złożenie takiego zawiadomienia, będzie moim obowiązkiem. Będę to wyjaśniać z prawnikami. Nie chcę być oskarżana, że zaniedbałam swoje obowiązki. Jeśli CBA rzeczywiście naruszyło tę ustawę, to będę musiała oddać sprawę do prokuratury.


Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie.


Do tej pory ani jeden poseł nie wystąpił o raport. Nie wiem, skąd czerpią swoją wiedzę. To jest więc dość typowa rozmowa o czymś, czego się nie zna.


Pan premier wcale się nie dystansuje od raportu. Wyraźnie powiedział, że zgadza się z zawartym w nim opisem sytuacji.


Nie sądzę, by był zdolny do takiego zachowania przy tak silnie spersonalizowanym przez niego konflikcie.


Myślę, że na taką rozmowę jest już za późno.

*Julia Pitera - pełnomocnik rządu do spraw walki z korupcją

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj