Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydencki minister: Słowa Siemoniaka pokazują prawdziwe cele KO

22 października 2023, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tomasz Siemoniak
Tomasz Siemoniak/PAP
"Wypowiedź b. ministra obrony Tomasza Siemoniaka (KO) pokazuje, jakie są prawdziwe cele polityków Koalicji Obywatelskiej" - mówił w niedzielę w Radiu Zet doradca prezydenta Łukasz Rzepecki. Dodał, że prezydent Andrzej Duda chciałby, aby liczebność armii była sukcesywnie zwiększana.

Były minister obrony Tomasz Siemoniak pytany w piątek w RMF FM, czy koalicyjny rząd, który może powstać, będzie dążył do utworzenia armii liczącej 300 tysięcy żołnierzy, odparł, że nie ma potencjału demograficznego na taką armię. Wielokrotnie mówiłem publicznie, że optymalnym wariantem jest 150-tysięczna armia zawodowa, 30-40 tys. żołnierzy obrony terytorialnej, 20-30 tys. dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej i zbudowanie kilkusettysięcznej rezerwy. To da Polsce właściwe siły do obrony państwa - powiedział Siemoniak.

"Zdecydowanie niepokojące słowa"

Zapytany o tę wypowiedź Łukasz Rzepecki zaznaczył w Radiu Zet, że są to zdecydowanie niepokojące słowa. Nasi sojusznicy ze Stanów Zjednoczonych, z NATO, z innych krajów słyszą takie wypowiedzi i są myślę zaniepokojeni, pan prezydent również - ocenił. Dodał, że powinno się dążyć do zwiększania liczebności polskiej armii, a im liczniejsza armia, tym nasze bezpieczeństwo będzie większe. To jest cel prezydenta Andrzeja Dudy, jako zwierzchnika sił zbrojnych - powiedział Rzepecki.

Prezydent bardzo by chciał, żeby liczebność armii zostawała sukcesywnie zwiększana, żeby ta liczebność 300 tys. w perspektywie czasowej została dochowana. Ta wypowiedź jest wypowiedzią, która pokazuje, jakie są prawdziwe cele polityków Koalicji Obywatelskiej - ocenił.

"Wypowiedź została zakłamana"

Katarzyna Lubnauer (KO) odnosząc się do wypowiedzi b. szefa MON oceniła, że mówił on o tym, że w tej chwili wojsko zawodowe to 126 tys., że trzeba, żeby wzrosło (wojsko) zawodowe do 150 tys., że trzeba również, żeby był WOT, że trzeba również dodatkowo stworzyć system szkoleń dla ochotników, żeby tę armię zwiększyć z obecnego stanu 187 tys. do co najmniej 220 tys.. O tym mówił - podkreśliła.

W ocenie Lubnauer, wypowiedź Siemoniaka "została zakłamana po to, żeby insynuować coś, co nie jest prawdą".

Kłótnia Siemoniaka z Błaszczakiem

Do słów Siemoniaka w piątek odniósł się szef MON Mariusz Błaszczak pisząc na platformie X, że wojsko Polskie w tej chwili liczy 187 tys. żołnierzy, a słowa polityka PO mają oznaczać "zwolnienia w Siłach Zbrojnych RP, likwidację jednostek i zmniejszenie bezpieczeństwa Polski".

"Błaszczak, nie kłam. Mówiłem, tak samo jak przed wyborami, o 150 tys. żołnierzy zawodowych, 30 tys. żołnierzy obrony terytorialnej i 20-30 tys. żołnierzy dobrowolnej służby zasadniczej oraz kilkusettysięcznej rezerwie. W żadnym wypadku nie oznacza to zwolnień. Odejdź już człowieku, wojsko i obywatele mają dość tej propagandy i kłamstw!" - odpisał Siemoniak na platformie X.

W jednym z kolejnych wpisów Siemoniak ocenił, że jest atakowany za wypowiedź, w której wyraźnie mówi o zwiększeniu liczebności Wojska Polskiego. "Obecnie jest 186 tys. - ja mówię o 200-220 tys. żołnierzy (zawodowi, DZSW i OT) i kilkusettysięcznych rezerwach. Obecnie jest 126 tys. żołnierzy zawodowych, ja mówię że powinno być 150 tys. Łatwo sprawdzić - to samo mówiłem przed wyborami i po wyborach" - napisał Sieminiak na platformie X. 

autor: Marcin Chomiuk

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj