Andrzej Duda, prezydent Polski, powierzył misję tworzenia rządu Mateuszowi Morawieckiemu. W swoim orędziu, prezydent podkreślił, że kontynuuje dobrą tradycję parlamentarną, zgodnie z którą to zwycięskie ugrupowanie jako pierwsze otrzymuje szansę utworzenia rządu. Czy ma szanse powodzenia taki ruch ze strony prezydenta ocenił Bronisław Komorowski.
Za tym kryje się naiwność, jeśli się używa argumentu, że są dwa skrzydła parlamentu zdolne do wyłonienia większości. To się nie trzyma kupy, ale to jest prawo prezydenta, żeby najpierw poprosić Mateusza Morawieckiego, a potem Sejm poprosi Donalda Tuska - stwierdził.
"Zjawisko ogólnopisowskie"
Stopień podlizywania się i próby zaskarbienia sobie łask ze strony PSL jest zjawiskiem "ogólnopisowskim". To PSL może zrobić dobrze - ocenia były prezydent.
To wszystko może przynieść duże korzyści PSL. Może pozwolić zbudować jego popularność w kręgach wyborców PiS i umożliwić PSL-owi w przyszłości przejęcie części wyborców pisowskich podczas wyborów samorządowych - powiedział.
Komorowski: Nadgorliwe podlizywanie się PSL
I to by był bardzo sympatyczny efekt nadgorliwego podlizywania się polityków PiS w stosunku do PSL - dodał były prezydent.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.