Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaleta ostrzega: Obce służby będą podsłuchiwać Polaków, a armią dowodzić Francuzi czy Niemcy

23 listopada 2023, 11:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sebastian Kaleta
Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta/PAP
Sebastian Kaleta snuje mroczne wizje dotyczące Polski po zmianie unijnych traktatów. Jego zdaniem władzę nad armią przejmą Niemcy albo Francuzi, a obce służby będą podsłuchiwać Polaków, by doprowadzić do zmiany władzy. 

Parlament Europejski w przyjętej w środę w Strasburgu rezolucji opowiedział się za zmianą traktatów unijnych.

Kaleta w czwartek w Studiu PAP pytany o proponowaną zmianę w zakresie rezygnacji z zasady jednomyślności i wycofania się z mechanizmu weta powiedział, że mechanizm ten chroni suwerenność państw członkowskich w kluczowych obszarach. Jak zauważa, jednym z nich jest wojsko, a po wejściu traktatów w życie UE mogłaby stworzyć własną armie i przyjąć np. regulacje w zakresie systemu obronności decydując np. o tym jakie państwa mają mieć armię.

"Wyobraźmy sobie sytuację…"

Wyobraźmy sobie sytuację, że Polska ma kupować sprzęt na poczet armii europejskiej u Niemców i Francuzów i tymi wojskami dowodzić będą Niemcy, Francuzi a polscy żołnierze mają stacjonować właśnie w Niemczech czy Francji, bo te decyzje będą właśnie w tym obszarze - powiedział.

Polityk Suwerennej Polski zaznaczył, że podobnie może być w obszarze służb specjalnych powołanych przez UE, które według nowych kompetencji mogłyby prowadzić w państwach członkowskich działania operacyjne bez ich zgody. Przytacza przykład, kiedy takie służby podsłuchują władze w Polsce i prowadzą przeciw nim operacje wywiadowcze na terenie naszego kraju, bo nie podoba im się dana władza w Polsce.

"Jesteśmy u progu potężnej dyskusji"

Jestem przekonany, że jesteśmy u progu potężnej dyskusji. Tylko, że my te negocjacje, uleganie, ten teatr Donaldowi Tuskowi i jego ekipie będziemy utrudniać z tego powodu, że tu jest mowa o suwerenności Polski. Ja sobie nie wyobrażam, żeby o polskiej armii, o tym, jak mamy się bronić, decydowali Niemcy czy Francuzi. Nie pozwolimy na to - zapowiedział.

O co chodzi w zmianach traktatów?

Przyjęte przez PE w środę sprawozdanie ma trafić - zgodnie z zapowiedziami prezydencji hiszpańskiej - 12 grudnia pod obrady Rady ministrów ds. europejskich. Według prezydencji hiszpańskiej, jest wystarczająca większość, żeby przekazać to dalej Radzie Europejskiej, która zwykłą większością głosów może zwołać Konwent. W skład Konwentu wchodzą przedstawiciele państw członkowskich i instytucji unijnych. Jego zadaniem jest praca nad traktatem, który następnie przekazuje Radzie Europejskiej. Przewodniczący Rady Europejskiej zwołuje Konferencję Międzyrządową, po czym uzgodniony Traktat trafia do ratyfikacji przez państwa członkowskie.

Główne zmiany zapisane w dokumencie to rezygnacja z zasady jednomyślności w głosowaniach w Radzie UE w 65 obszarach i przeniesienie kompetencji z poziomu państw członkowskich na poziom UE, m.in. poprzez utworzenie dwóch nowych kompetencji wyłącznych UE - w zakresie ochrony środowiska oraz bioróżnorodności - oraz znaczne rozszerzenie kompetencji współdzielonych, które obejmowałyby siedem nowych obszarów: politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, ochronę granic, zdrowie publiczne, obronę cywilną, przemysł i edukację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj