IBRIS na zlecenie Onetu zadał respondentom pytanie: "Gdyby w najbliższą niedzielę odbywały się wybory na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, czy wziąłby(-ęłaby) Pan(i) w nich udział?".

Reklama

Wybory prezydenckie

Odpowiedź "zdecydowanie tak" wybrało 64,5 proc. pytanych, a "raczej tak" 10,9 proc. Oznacza to, że frekwencja mogłaby wynieść nawet 75,4 proc. i byłaby zbliżona do tej, którą odnotowano podczas ostatnich wyborów parlamentarnych — 74,38 proc.

Zdecydowanie do wyborów nie zamierza iść 9,4 proc. respondentów, a za opcją "raczej nie" opowiedziało się 13,9 proc.

Odpowiedzi "nie wiem/trudno powiedzieć" udzieliło 1,3 proc. pytanych.

Kto ma szansę na prezydenturę

Pracownia IBRIS zapytała również Polaków, na kogo zagłosowaliby w tych wyborach. Na liście kandydatów pojawili się: Krzysztof Bosak, Robert Biedroń, Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz, Mateusz Morawiecki i Rafał Trzaskowski. Okazuje się, że o II turę głosowania walczyłoby aż trzech polityków.

Listę otwiera Rafał Trzaskowski (KO) z 25,8 proc. poparcia. Jednak bardzo zbliżony wynik mają także Mateusz Morawiecki (PiS) oraz Szymon Hołownia (Polska 2050). To odpowiednio 24,9 oraz 24,6 proc. głosów. Biorąc pod uwagę 3 proc. błąd oszacowania, każdy z nich ma szansę na wejście do II tury.

W porównaniu z ostatnim prezydenckim sondażem IBRIS dla Onetu widać znaczące zmiany w poparciu dla powyższej trójki. Trzaskowski stracił aż 8,8 pkt proc., Morawiecki nieco mniej, bo 5 pkt proc. Na fali wznoszącej jest Hołownia, który zyskał 12,9 pkt proc.