Według informacji Onetu, Morawiecki w trakcie posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego PiS zażądał konsekwencji wobec ziobrystów w związku z ich ostatnimi wypowiedziami. W ostatnich dniach politycy Suwerennej Polski nie szczędzili krytyki Morawieckiemu.

Reklama

Podczas spotkania w Pabianicach Patryk Jaki ocenił prezydenturę Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego. Do pierwszego miał pretensje o zawetowanie ustawy sądowej. Do drugiego z kolei miał żal o Polski Ład, a także brak obiecanych unijnych środków.

Ktoś te wszystkie dziadostwa w Unii podpisywał, ktoś za to wszystko odpowiada. To nie jest tak, że u nas nie ma ludzi odpowiedzialnych. Ja to mówiłem wprost i powiem jeszcze raz: jeżeli będzie jeszcze raz Morawiecki premierem, to ja nie daję gwarancji, że nie będzie tak samo. Musimy wyciągać wnioski – mówił w Pabianicach Jaki.

Ziobryści w 189-osobowym klubie Prawa i Sprawiedliwości to prawie 20 osób. Z informacji Onetu wynika, że Mateusz Morawiecki nie przekonał reszty najważniejszych figur w PiS, w tym Jarosława Kaczyńskiego do swojej koncepcji. Jak słyszymy, były szef rządu miał usłyszeć, że krytyka ziobrystów dotyczy głównie jego samego, a nie całego PiS.

Prezydium Komitetu Politycznego tworzą najważniejsze figury w PiS, czyli m.in. Jarosław Kaczyński, Joachim Brudziński, Mateusz Morawiecki, Beata Szydło, Mariusz Błaszczak i Ryszard Terlecki, który jako jeden z nielicznych miał poprzeć Morawieckiego.