Dziennik Gazeta Prawana logo

Kalisz obrońcą Dworczyka w aferze mailowej. "Rysiu zrobił głupotę roku"

25 września 2024, 08:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ryszard Kalisz
Ryszard Kalisz/PAP Archiwalny
Ryszard Kalisz, członek PKW będzie bronił Michała Dworczyka ws. afery mailowej. "To bardzo źle wygląda" - mówią prawnicy. 

Rozmówcy DGP, reprezentujący zarówno środowisko polityczne, jak i prawnicze, są zdania, że Kalisz nie powinien podejmować tego typu pracy. Dla mnie to bardzo dziwna decyzja, także o tyle, że mecenas Kalisz broni się w dosyć przewrotny sposób, mówiąc, że jako adwokat reprezentuje wszystkich. No tak, tylko on nie jest wyłącznie adwokatem, jest również członkiem PKW - podkreśla w rozmowie z DGP Krzysztof Izdebski, prawnik i ekspert Fundacji Batorego. 

Zwraca uwagę, że Kalisz podczas niedawnych obrad PKW prezentował się jako "jastrząb", czyli zwolennik surowej oceny postępowania PiS podczas ubiegłorocznej kampanii parlamentarnej. To bardzo źle wygląda – ocenia Izdebski - pisze Marta Rawicz w artykule "Konflikt interesów Ryszarda Kalisza" w środowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej".

"Rysiu zrobił głupotę roku"

Rysiu zrobił głupotę roku – mówi jeden z adwokatów, choć nie chce wypowiadać się pod swoim nazwiskiem. Tłumaczy, że choć nie złamano zasad etyki, to ze względu na pracę Kalisza w PKW, nie powinien on reprezentować polityków. 

Lewica krytykuje Kalisza

Krytyczna jest też posłanka Anita Kucharska-Dziedzic z Lewicy. - Pojawia się pytanie, na ile Ryszard Kalisz, jako członek Państwowej Komisji Wyborczej, powinien nadal pełnić wszystkie swoje obowiązki adwokackie w zakresie reprezentowania wszystkich. Być może polityków, o których sytuacji decyduje jako członek PKW, jednak reprezentować nie powinien. To pytanie o jego odpowiedzialność wobec określonej ścieżki zawodowej, na którą wkroczył - mówi DGP polityk.

Lewicowi politycy uważają jednak, że dopóki sam Kalisz nie zrezygnuje z obrony Dworczyka, albo z członkostwa w PKW, to sytuacji nie da się rozwiązać. Kto zna Ryszarda, wie, że żadne rozmowy z nim w tej sprawie nie mają sensu - tłumaczą. 

Kalisz: Nie ma konfliktu interesów

Ryszard Kalisz nie widzi problemu. W PKW zasiada obecnie trzech adwokatów i jeden radca prawny. To, kogo reprezentujemy, nie ma żadnego związku z naszą pozycją w Państwowej Komisji Wyborczej. Żadnego, bo ja się zajmuję prawem, a nie polityką czy partią polityczną - podkreśla. Ja bronię człowieka, który ma określony zarzut. Zajmuję się więc tym zarzutem i okolicznościami, natomiast mnie nie interesuje żadna partia - powtarza.

CZYTAJ WIĘCEJ W ŚRODOWYM E-WYDANIU DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj