Bliscy górników rannych i zabitych w wybuchu metanu w kopalni "Wujek-Śląsk" dostaną rządową zapomogę. "To będzie po około 50 tysięcy złotych" - mówi w TVN24 Donald Tusk i dodaje, że będą także kary - dla osób, przez które ranni górnicy musieli czekać na karetki przez prawie godzinę.
"Jeszcze dziś wydam rozporządzenie o udzieleniu pomocy rodzinom poszkodowanym" - mówi premier. Zapewnia też, że zastanawia się, jak zwiększyć bezpieczeństwo górników i jest gotów rozmawiać o tym z każdym.
- deklaruje Donald Tusk w TVN24.
Jest jednak jedna sprawa, która - jak twierdzi szef rządu - jest szczególnie zastanawiająca. "Pierwsza rzecz, wymagająca wyjaśnienia, to
" - mówi premier Tusk.
Jak dowiedzieli się dziennikarze programu "TVN Uwaga", pożar pod ziemią wybuchł o godzinie 10:15. Jednak , po
ponad trzech kwadransach. Nikt nie potrafi wyjaśnić, dlaczego tak długo zwlekano z wezwaniem pomocy.
>>>Górnicy czekali na karetki niemal godzinę
- zapewnia premier.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|