W przyszłym roku będziemy obchodzić 70. rocznicę zbrodni katyńskiej. Czy możliwe jest, aby na miejscu kaźni Donald Tusk uścisnął dłoń Władimira Putina?. "Polityka" dowiedziała się, że strona rosyjska pozytywnie odniosła się do tego pomysłu.
"Nie ma co liczyć na przeprosiny, ale już samo pojawienie się Władimira Putina miałoby ogromne znaczenie symboliczne" - mówi rozmówca tygodnika.J
"Szansa na taką wizytę istnieje, ale - mówi Stanisław Ciosek, były ambasador Polski w Moskwie.
Zawsze dążyliśmy do tego, by wreszcie załatwić tę sprawę, która kładzie się cieniem na stosunkach polsko-rosyjskich" - dodaje Andrzej Skąpski, prezes Federacji Rodzin Katyńskich.
Sprawa ma szczególne znaczenie, bowiem na którym spoczywa prawie 4,5 tys. polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w kwietniu 1940 r. Według informatora "Polityki" ta sprawa ma być omawiana na jednym z najbliższych posiedzeń polsko-rosyjskiej grupy ds. trudnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane