"Nasz klub złoży dzisiaj wniosek o taką informację, myślę, że zostanie przedstawiona w czwartek lub w piątek" - powiedział PAP we wtorek wiceszef klubu PO Waldy Dzikowski.
, oczekuję, że będzie mógł ją przedstawić premier Donald Tusk" - mówił jeszcze w poniedziałek p.o. szef klubu PO Grzegorz Dolniak. We wtorek Dolniak powiedział, że informację przedstawi Donald Tusk lub osoba przez niego upoważniona.
"Wydaje się rzeczą zasadną, jeśli to będzie możliwe, żeby Sejm w tym tygodniu znalazł czas, nawet jeśli miałoby to trwać nawet cały dzień, na wysłuchanie informacji rządu w tej sprawie i zadawanie pytań także przez posłów opozycji" - powiedział wówczas szef rządu.
W związku z nieprawidłowościami w pracach nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej stanowiska straciło już dwóch prominentnych polityków Platformy - Mirosław Drzewiecki odszedł z funkcji ministra sportu oraz Zbigniew Chlebowski, który przestał być szefem klubu PO i przewodniczącym sejmowej Komisji Finansów.
O skreślenie z projektu zmian w tzw. ustawie hazardowej zapisu o dopłatach (od wygranych hazardowych) mieli zabiegać u polityków PO biznesmeni z Dolnego Śląska.
- wymieniane są m.in. nazwiska wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda oraz ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy. Rzecznik rządu Paweł Graś mówił, że wszyscy, którzy byli zaangażowani w powstawanie ustawy będą zobowiązani do przedstawienia szczegółowych informacji.
"Nie widzę dzisiaj przesłanek do kolejnych dymisji. A co do ministra Czumy - była być może pewna niefrasobliwość, ale ja rozumiem jego wypowiedź tak, że uważał, że dostarczone dokumenty nie kwalifikują się do tego, aby wszczynać śledztwo" - powiedział Dzikowski.
W ubiegłym tygodniu Czuma, zapytany w Radiu ZET, czy Drzewiecki i Chlebowski są niewinni w sprawie "hazardowej", powiedział: "Absolutnie nie, ja nie widzę żadnych dowodów".
W poniedziałek Czuma oświadczył, że wypowiadając się w mediach nie przesądzał o winie lub jej braku w przypadku Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego, a
Z materiałów opublikowanych w ubiegłym tygodniu przez kancelarię premiera wynika, że 26 sierpnia podczas spotkania premier pytał wiceministra finansów Jacka Kapicę m.in. o to, czy ktoś z osób publicznych wyrażał szczególne zainteresowanie projektem ustawy. Kapica wskazał na ministra gospodarki, w którego imieniu występował wiceminister Adam Szejnfeld. Miał on zgłaszać wiele uwag do planowanej nowelizacji i "zawsze wnosił o usunięcie z projektu nowych dopłat do gier".
Szejnfeld oświadczył w poniedziałek, że stanowiska wyrażane przez jego resort podczas prac nad projektem ustawy o grach i zakładach wzajemnych nie były indywidualnymi opiniami poszczególnych osób, ale oficjalnym zdaniem resortu. Dodał, że w trakcie prac nad projektem z nikim o nim nie rozmawiał.