Przeklinamy naszą zimę, która jak co roku zaskoczyła drogowców, ale okazuje się, że polskie mrozy przy rosyjskich to pikuś. Na autostradzie między Rostowem nad Donem a Woroneżem utknęło około dwóch tysięcy aut osobowych, tirów i autobusów. Kierowcy marzną w zaspach już dwa dni!
Zator zaczął się tworzyć w czwartek wieczorem. W piątek jego długość przekroczyła 40 kilometrów.
Władze skierowały na pomoc uwięzionym w śnieżnym potrzasku ratowników z resortu sytuacji nadzwyczajnych i żołnierzy ze stacjonujących w regionie jednostek sił powietrznych i obrony przeciwlotniczej. Odśnieżają oni drogę, a także rozwożą paliwo, wodę i żywność.
Ewakuowano ponad 200 osób. Niektóre wymagały hospitalizacji.
Trwające od trzech dni obfite opady śniegu w tamtym rejonie nie ustają. Temperatura powietrza w ciągu dnia wynosi minus 12 stopni Celsjusza, a w nocy spada poniżej minus 20 stopni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl