Dziennik Gazeta Prawana logo

Izrael pozwolił pomagać Libanowi

13 października 2007, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Liban dostanie pomoc. Izrael zgodził się, żeby samoloty z jedzeniem i lekami lądowały w Bejrucie, stolicy Libanu. Władze izraelskie obiecały nie tylko nie ostrzeliwać, ale nawet ochraniać transporty z pomocą humanitarną.

Izraelczyków, którzy nie chcieli dotąd słyszeć o pomocy dla Libanu, przekonała amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice podczas swojej wizyty w Jerozolimie.

Jeśli Ehud Olmert, izraelski premier, nie zgodziłby się na pomoc dla Libanu, mogłoby dojść do katastrofy. Śmierć z powodu chorób i głodu stałaby się tam codziennością. Już teraz, żeby nie dopuścić do zapaści humanitarnej, potrzeba ponad 100 mln dolarów. A wojna izraelsko-libańska trwa dopiero dwa tygodnie!

Arabia Saudyjska obiecała 500 mln na odbudowę Libanu. Połowę mają dostać Palestyńczycy. Ale jeśli walki potrwają dłużej, to i tego może być za mało.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj