Dziennik Gazeta Prawana logo

Klientka baru zaatakowana miotaczem ognia

12 października 2007, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Alkohol szkodzi. I to nie tylko wątrobie. W barze na Florydzie podczas promocji rumu podpalona butelka tego alkoholu zadziałała jak miotacz ognia i ciężko poparzyła jedną z klientek. Ofiara pozwała do sądu... producenta łatwopalnego napoju.
To miał być miły wieczór spędzony na smakowaniu nowych gatunków rumu Bacardi. Gdy Danielle Alleyne spokojnie czekała, aż barman zrobi jej drinka, jeden klientów podpalił kartę menu i papierową pochodnię podstawił pod strumień z butelki. Rum Bacardi 151 ma prawie 76 proc. alkoholu i podpalony zachował się jak miotacz ognia.

Silny płomień dosięgnął twarzy i pleców kobiety. Pani Alleyne rzuciła się na ziemię, by ugasić płomień, ale rum, zupełnie jak używany przez wojsko napalm, przylgnął do jej ciała. Odwieziono ją do szpitala z poparzeniami drugiego i trzeciego stopnia. Nic dziwnego, że teraz pozywa do sądu firmę, której produkt o mało nie odebrał jej życia.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj