Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińczyków denerwują kobiety w bikini

13 października 2007, 16:48
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Prawo do noszenia bikini i piżam na ulicy poróżniło mieszkańców jednej z dzielnic Szanghaju. Chińczycy zarzucają cudzoziemkom, że sieją zgorszenie, opalając się na trawnikach w bikini. Te nie pozostają im dłużne i odpierają, że chodzenie po mieście w piżamach też można uznać za nieprzyzwoite.

Chińczycy są oburzeni. Mówią, że panie paradujące w skąpych strojach kąpielowych to bezwstydnice. Pozostają głusi na tłumaczenia cudzoziemek, że noszenie bikini w ich krajach nie jest niczym zdrożnym. I atakują Chińczyków, że ci naruszają ich intymność, przechadzając się po ulicach w piżamach.

Może nie wiedzą, że wieczorny spacer czy też poranne zakupy w supermarkecie w stroju nocnym nie należą w Chinach do rzadkości?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj