Dziennik Gazeta Prawana logo

50 Libańczyków ocalonych cudem po bombardowaniu

13 października 2007, 16:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierwsze doniesienia były tragiczne. 40 osób zginęło pod izraelskimi bombami w małej wiosce. Potem okazało się, że zginęła jedna, a pod gruzami znaleziono 50 żywych cywilów. Są potłuczeni i poobijani, ale nic im się nie stało. To szczęście w nieszczęściu.

Najpierw wielka rozpacz, potem wielka ulga. "We wsi Hula doszło do straszliwej masakry" - mówił wstrząśnięty libański premier kilka chwil po nalocie. Kilka godzin później już spokojnie dementował swoje słowa. "Okazało się, że zginęła jedna osoba. Budynek zawalił się na głowy ludzi. Dzięki Bogu ocaleli" - powiedział i przeprosił za zamieszanie. "Opierałem się na ogólnikowych informacjach" - tłumaczył.

Niecałe dwa tygodnie temu izraelskie samoloty przepuściły atak na budynek w Kanie, w którym rzekomo mieli ukrywać się bojownicy Hezbollahu. Budynek wypełniony był jednak libańskimi uchodźcami. Zginęło 57 niewinnych osób, w tym 37 dzieci.

A lista ofiar konfliktu izraelsko-libańskiego wydłuża się z godziny na godzinę. Władze Libanu podają, że od czasu wybuchu wojny zginęło już ponad 900 Libańczyków, w większości cywili. Po stronie izraelskiej śmierć poniosło dotychczas ponad 90 Izraelczyków, głównie żołnierzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj