Starsza pani postanowiła ugotować sobie na śniadanie jajko. A jak powszechnie wiadomo, nic tak nie smakuje z jajkiem na miękko jak kromka świeżego chleba. Wycieczka do spiżarki zakończyła się dla 84-letniej pani dość niefortunnie. Zatrzaśniętą wśród smakołyków przed wywołanym niechcący pożarem domu ratować ją musieli dzielni brytyjscy strażacy.
Gdy mieszkanka South Shields w hrabstwie Tyne and Wear weszła do składziku po bochenek chleba, podmuch wiatru zamknął za nią drzwi. Pech chciał, że drzwi zablokowało krzesło, a woda w garnku wygotowała się, podgrzewając jajko tak bardzo, że zapłonęło zielonkawym płomieniem. Staruszka czując powiew przykrego zapachu, zaczęła intensywnie stukać puszką fasoli o szybę i wzywać pomocy.
Przechodzący obok domu sąsiad usłyszał wołania kobiety i ruszył jej na pomoc. Wezwana straż pożarna ugasiła płomień i wyzwoliła z niewoli pechową kucharkę. Choć starsza pani nałykała się dymu, odmówiła jazdy do szpitala. Przecież nie jadła jeszcze śniadania...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl