Ted Kaczyński, złapany w 1996 roku terrorysta o polskich korzeniach, ma ogromny dług do spłacenia. 15 mln dolarów odszkodowania dla rodzin 20 ofiar jego bomb. W więziennym warsztacie, robiąc tablice rejestracyjne, takiej sumy nie zarobi. Sąd Federalny w Kalifornii zadecydował o sprzedaniu majątku Unabombera na aukcji internetowej.
Genialny profesor matematyki zamienił się w nienawidzącego cywilizacji ekologa-zamachowca. Żyjąc w leśnej chatce bez prądu i wody, pozostawił po sobie tysiące zapisanych kartek, m.in. liczący 22 tysiące stron dziennik. Będzie go można kupić. Ponadto sprzedane będą jakieś dwie setki książek o rozpiętości tytułów od "Śledząc dzikiego szparaga" do "Aksjomatyzacji teorii względności".
Teodor Kaczyński żyjąc w leśnej głuszy, musiał być samowystarczalny. Na aukcję trafią więc: narzędzia, łopaty, piły, noże, łuki i strzały, którymi polował, maszyna do pisania i walizka ze wszystkimi dyplomami, jakie uzyskał na Uniwersytecie w Michigan. Jedynie materiały wybuchowe znalezione przy Kaczyńskim nie będą licytowane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl