12-letni chłopiec bez biletu wszedł na londyńskim lotnisku Gatwick do samolotu. To o tyle dziwne, że we wszystkich brytyjskich portach lotniczych obowiązują zaostrzone środki bezpieczeństwa. W ubiegłym tygodniu terroryści chcieli porwać i rozbić samoloty.
Dwunastolatka, który uciekł z domu opieki, obsługa znalazła w samolocie na chwilę przed odlotem. Chłopiec przeszedł przez wszystkie bramki kontrolne. Dopiero w samolocie jeden z pracowników zauważył, że nie ma żadnego dokumentu, karty pokładowej czy biletu.
Od czwartku, kiedy brytyjska policja poinformowała o złapaniu terrorystów, na lotniskach w Wielkiej Brytanii pasażerowie są szczegółowo kontrolowani. Wprowadzono m.in. zakaz wnoszenia na pokład samolotów jakichkolwiek płynów, żeli, nawet pasty do zębów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl