Niefrasobliwy właściciel zaparkował swój nowy traktor na pobliskim wzgórzu. Ale zapomniał zaciągnąć hamulec. Zostawiona sama sobie maszyna wyruszyła w podróż, zabierając ze sobą najlepszą przyjaciółkę, siedmiotonową przyczepę. Wycieczka była krótka, ale z przygodami.
Traktor z przyczepą przebił się przez żywopłot, zmasakrował grządki z marchewkami i uderzył w domek państwa Newman. Straż pożarna stwierdziła, że starsi państwo mieli dużo szczęścia, bo rolniczy bolid minął pojemniki z propanem o zaledwie kilka metrów.
Po wszystkim konieczne było wzmocnienie daszku nad kuchnią, bo ściana nośna padła pod ciężarem niemieckiego ursusa. Sam traktor jeszcze tkwi w budynku, bo konstrukcja jest tak osłabiona, że lepiej na razie maszyny nie wyciągać.