Uwięzieni w wagonach ludzie narzekali, że czekali na pomoc ponad godzinę. Wielu z nich zatruło się dymem, który błyskawicznie wypełnił peron stacji i tunel. Ewakuowano pasażerów dwóch pociągów - strażacy wyprowadzali ich po torach.
Ruch na linii z Bronksu do Brooklynu przywrócono dopiero późnym wieczorem. Od dziś pociągi mają już jeździć normalnie.