Dziennik Gazeta Prawana logo

Fałszywy alarm na lotnisku w Sydney

12 października 2007, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Przewrażliwienie czy głupi dowcip? Stu pasażerów i załogę samolotu, który przyleciał do Australii z Fidżi, ewakuowano, bo policja dostała sygnał o "podejrzanym urządzeniu" na pokładzie.
Samolot odholowano na bezpieczną odległość od dworca lotniczego i rozpoczęto poszukiwania. Na szczęście policjanci - po przeczesaniu maszyny od kół po skrzydła - nie znaleźli nic, co mogłoby zagrażać bezpieczeństwu.

Wiadomość o zagrożeniu nadeszła z Filipin, gdy samolot był jeszcze w powietrzu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj