"Kiedyś asteroidy, które mogą zagrozić Ziemi, wykrywaliśmy raz na rok, teraz praktycznie co kilka tygodni" - ostrzega David Morrison z amerykańskiej agencji kosmicznej NASA. Dlatego Międzynarodowa Unia Astronomów postanowiła działać. Stworzyła specjalne komando. Jego członkowie będą dniami i nocami ślęczeć przy czterech potężnych teleskopach. Ich jedyne zadanie to znaleźć wszystko, co może uderzyć w Ziemię.
"Tylko co dalej?" - pyta profesor Andrea Comparetti z uniwersytetu w Pizie. Według niego, na razie nie ma żadnego skutecznego sposobu, by zniszczyć zagrażającą naszej planecie olbrzymią skałę. Ba! Problemem jest nawet zmiana toru lotu asteroidy. "Takie rzeczy potrafi tylko Hollywood" - śmieje się Morrison.
Jednak, mimo doskonałych teleskopów, zderzenia nie unikniemy. Profesor Giovanni Valsecchi z włoskiego Narodowego Instytutu Astrofizyki nie zostawia żadnych złudzeń: "Przez zderzenia z asteroidami planety powstają i giną. Tak to jest we wszechświecie".
Pytanie tylko, kiedy?