Oskarżenie padło ze strony kilku mężczyzn, którym para brodatych, odzianych "w azjatyckie ubrania" współpasażerów, wydała się co najmniej podejrzana. O ich "winie" miały świadczyć też ciepłe kurtki, które dwaj panowie nosili mimo słonecznej pogody. Do zbuntowanej szóstki dołączyła zdenerwowana mama z dzieckiem, która domagała się, by wypuścić ją na zewnątrz.
Lot ZB613 z Malagi dotarł do Manchesteru z trzygodzinnym opóźnieniem i bez dwóch pasażerów. Tych przejęły hiszpańskie służby specjalne, przesłuchały i po 24 godzinach zwolniły. Ten jeden przykład pokazuje, że terroryści - ci prawdziwi, jak i ci mityczni - wygrywają. Całą istotą ich działań jest nie samo popełnianie zbrodni. To tylko element pośredni służący wzbudzaniu lęku.
I idzie im w tym coraz lepiej.