Nawet 9 osób mogło zginąć w eksplozji na bazarze na przedmieściach Moskwy. Wybuch ranił także około 20 innych osób, w tym najprawdopodobniej czworo dzieci.
Zamach jest najprawdopodobniej częścią porachunków mafijnych. Bo grupy przestępcze z Dalekiego Wschodu walczą o kontrole nad handlem tekstyliami z Chin i Wietnamu na terenie Moskwy. A stoiska na bazarze Czerkizowo, gdzie wydarzyła się tragedia, zajmują głównie Wietnamczycy i Chińczycy.
Rosyjska milicja i służby specjalne sprawdzają wszystkie okoliczności zamachu. Według niektórych świadków, bazarem w ciągu kwadransa wstrząsnęły dwie eksplozje. Według innych, wybuchły butle z gazem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|