Dziennik Gazeta Prawana logo

Spieszył się do ostatniego namaszczenia - dostał mandat

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dla nowojorskiej policji nie jest ważne, dlaczego źle parkujesz. Przekonał się o tym ksiądz, który musi zapłacić 115 dolarów kary. Spiesząc się z ostatnią posługą do umierającej parafianki, nie czekał na wolne miejsce na parkingu szpitala. Ale mundurowi i tak byli bezduszni i wystawili mu mandat.

"Humanitarne podejście do prawa powinno zakazywać tak ostrej interpretacji przepisów. Przecież nie można odmówić umierającemu ostatniego namaszczenia, bo ksiądz nie ma gdzie parkować" - denerwuje się kapłan.

Wielebny Cletus Forson, wezwany rozpaczliwym telefonem od parafianki, której matka była w agonii, pospieszył do szpitala. Ksiądz dostał mandat, bo zaparkował swój samochód na parkingu dla karetek. Za szybą umieścił nawet pozwolenie na darmowe parkowanie. Takie pozwolenia miasto wydaje księżom, którzy jeżdżą do chorych w szpitalach.

Nie pomogło pozwolenie ani nawet protesty władz Kościoła. Policja wykazała się w tym wypadku prawdziwą bezwzględnością w egzekwowaniu przepisów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj