Jazda była krótka. Trwała zaledwie kilkanaście sekund. Ale jakie wrażenia! Jego żółto-czarny, przypominający cygaro, bolid JCM Diesel Manx pędził jak strzała. Jest już pewne, że Green jechał szybciej niż ktokolwiek takim pojazdem od 36 lat. Czy jednak rekord zostanie uznany, o tym dopiero w przyszłym miesiącu zdecyduje specjalnie powołana komisja.
Choć taka szybkość wydaje się zabójcza, dla Greena to tylko pestka. To on w pojeździe Trust SCC ustanowił rekord prędkości na ziemi, wynoszący - uwaga - 1227.99 km/h! Tym samym stał się pierwszym człowiekiem, który na ziemi przekroczył prędkość dźwięku. Jak widać, ciągle mu mało. Stąd skok na kolejny, niepobity od dziesięcioleci rekord. Ale w końcu w tym Green jest najlepszy.