Bush powinien być odznaczony najwyższym irańskim medalem - śmieją się Anglicy. Według nich, to dzięki amerykańskiemu prezydentowi Iran buduje bombę atomową. Do momentu wojny z terrorem mułłowie z Teheranu mieli bowiem poważną konkurencję. Z jednej strony ich stary wróg Saddam Hussein, z drugiej - reżim talibów w Afganistanie. Oba państwa skutecznie blokowały zapędy Iranu.
Teraz jednak amerykańskie interwencje zamieniły Irak i Afganistan w kraje, w których szaleje wojna domowa. Ich armia jest w rozsypce i te państwa nie są w stanie skutecznie blokować mocarstwowych zapędów Iranu. Dlatego właśnie ajatollahowie wpadli na pomysł, że jak już są mocarstwem, to muszą mieć broń atomową.
Okazuje się więc, że polityka Busha stworzyła jeszcze większe zagrożenie dla świata. Ale prezydent USA nie będzie się przejmował raportem angielskich politologów. Ma przecież swoją wizję.