Dziennik Gazeta Prawana logo

Powiedział, że ma bombę, bo bał się mamy

12 października 2007, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Mieszkaniec Chicago powiedział, że w walizce ma bombę, bo nie chciał, by stojąca obok mama dowiedziała się, że ma... pompkę do penisa. Wcześniej rentgen na lotnisku pokazał, że w jego bagażu kryje się jakiś podejrzany obiekt.

Speszony 29-letni Turek Mardin Azad Amin chciał ukryć przed podróżującą z nim matką, że ma ze sobą erotyczne akcesoria i palnął, że to bomba.

Czy sędzia będzie łaskawy dla dorosłego faceta bojącego się mamy? Za to kłamstwo grożą mu trzy lata więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj