Twórcy nowego modelu chwalą się, że zadbali o wygodę pasażerów. Na tylnej kanapie jest więcej miejsca o całe... 4 centymetry. Ale nowe Mini ma też sporo zalet - m.in. silnik, który w wersji Mini Cooper S pozwala się rozpędzić do 100 kilometrów na godzinę w niespełna 7 sekund!
Nowe Mini, które zadebiutowało na światowych rynkach 15 sierpnia, wydłużyło się w sumie o 6 cm. Każdy element karoserii został przetłoczony na nowo - maska jest bardziej wypukła. Reflektory - po podniesieniu klapy silnika - zostają na swoim miejscu - to nawiązanie do pierwowzoru z lat 60.
Standardowo nowe Mini będzie jeździło na oponach typu Run-flat, dzięki temu na przebitej gumie spokojnie można pokonać aż 150 km w poszukiwaniu warsztatu. Warunkiem jest jazda z prędkością poniżej 90 kilometrów na godzinę.
Nowy Cooper w wersji podstawowej (Mini One) to wydatek 67 tys. złotych, najdroższa wersja (Cooper S) kosztuje już 100 tys.