Już drugi raz 15-letni mieszkaniec Florydy ukradł autobus miejski, by wyjechać nim na normalną trasę. Odpowie za jazdę bez prawka i kradzież pojazdu. Choć rozwoził ludzi jak zawodowiec. Nawet kasował bilety.
Ritchie Calvin Davis ma pecha, bo wpadł na tym samym już drugi raz. Sąd być może weźmie to pod uwagę i potraktuje niebywałą pasję jako stan chorobowy. Inaczej chłopak może mieć duże problemy. A przecież wiózł swoich pasażerów zgodnie z rozkładem, zbierał za bilety, a na busie nie zrobił nawet jednego zadrapania.
"Umiem jeździć o wiele lepiej niż kierowcy autobusów, umiem opuszczać i podnosić podwozie, trasy znam na pamięć" - tłumaczył po zatrzymaniu. Może trzeba go było zatrudnić?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl