MSZ tłumaczy ostrzeżenie "napiętą sytuacją" w popularnym turystycznie stanie Meksyku. Zamieszki trwają tam od maja, kiedy żandarmeria zaatakowała buntujących się nauczycieli. Rząd obiecał im podwyżki, ale ich nie dał. Nie dość, że policja walczy z nauczycielami, to nałożyły się na to zamieszki po lipcowych wyborach prezydenckich.
Obaj startujący kandydaci uważają, że to oni zwyciężyli, a odchodzący prezydent Vincente Fox nie umie pogodzić ani ich, ani podzielonego na dwa obozy społeczeństwa. Do niedawna unikał też wysłania do Oaxaca kolejnej grupy żandarmów. Brutalne oddziały policji wkroczyły dopiero po zastrzeleniu Brada Willa, niezależnego reportera, i dwóch miejscowych.
Amerykanin ostatnie swoje chwile zdążył nagrać na kamerze wideo. Film, jak można się było spodziewać, jest już w sieci. Wystarczy do popularnej wyszukiwarki filmów wrzucić słowa "ultimo video de brad will", co oznacza dosłownie "ostatnie wideo Brada Will".