To może kojarzyć się tylko z jednym - z hitlerowskimi obozami śmierci. Okazuje się jednak, że strzykawkami z trucizną hiszpańska klinika usuwa przyszłym matkom niechciane dzieci. Nawet w ósmym miesiącu ciąży!
Zastrzyk, który zatrzymuje bicie serca płodu, a potem tylko szybka operacja, żeby usunąć martwe ciałko z macicy. Oto jak wygląda aborcja w klinice EMECE z Barcelony. Do przerażającego filmu z nagraniem z kliniki dotarli hiszpańscy dziennikarze.
Takie wyrafinowane morderstwo jest jednak drogie. Kosztuje pięć tysięcy dolarów (czyli około 15 tysięcy złotych).
Wszystko przez to, że lekarze muszą znaleźć prawne kruczki, by przeprowadzić zabieg. W Hiszpanii aborcja jest możliwa, jeśli ciąża zagraża zdrowiu psychicznemu kobiety. Wystarczy więc tylko porozmawiać z pacjentką, by jakieś problemy psychiczne znaleźć, a potem już można mordować w imię prawa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|