Dlaczego? Bo - według Stolicy Apostolskiej - parada gejów będzie obrazą dla milionów katolików, muzułmanów i żydów. I dodaje, że Jerozolima, czyli najważniejsze miasto dla tych trzech religii, to miejsce co najmniej nieodpowiednie dla parady gejów w krzykliwych strojach i z głośną muzyką. Watykan mówi twardo: w takim mieście jak Jerozolima, wiarę należy uszanować!
To nie pierwszy protest w sprawie parady. Wcześniej przeciw marszowi homoseksualistów ostro protestowali ortodoksyjni żydzi. Na ulice miasta poleciały butelki z benzyną, płonęły samochody, a policja aresztowała kilkudziesięciu demonstrantów.
Czy władze Izraela ulegną naciskom? Tego nie wiadomo. Ale żydzi mają twardy argument, bo przez sam Rzym parada gejów przeszła podczas obchodów Wielkiego Jubileuszu roku 2000. Wtedy Watykan też robił co mógł, żeby do manifestacji nie doszło... Papież Jan Paweł II mówił potem, że była to zniewaga dla chrześcijańskich wartości Rzymu. Ale władze Wiecznego Miasta nic sobie z tego nie robiły.