Dziennik Gazeta Prawana logo

Pożar w szwedzkiej elektrowni atomowej

12 października 2007, 14:17
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Gdy mieszkańcy szwedzkiego Varberg usłyszeli wybuch w elektrowni atomowej, a potem zobaczyli słup ognia unoszący się nad jednym z reaktorów, myśleli, że nadeszła zagłada. Okazało się jednak, że ogień nie uszkodził reaktora.

Spaliły się dwa transformatory jednego z czterech reaktorów największej szwedzkiej elektrowni Ringhals. Jednak zabezpieczenia zadziałały i natychmiast wyłączyły reaktor. Inaczej wybuch skaziłby szwedzkie wybrzeże.

Straż pożarna walczyła przez dwie godziny z ogniem, by płomienie nie dotarły do radioaktywnego paliwa. Bo elektrownia mogła się zamienić w gigantyczną bombę atomową. Na szczęście dzielni ludzie wygrali z żywiołem.

Teraz reaktor stanie na kilka tygodni. Trzeba go nie tylko naprawić, ale też sprawdzić, dlaczego doszło do pożaru.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj