Iran chce kontrolować Al-Kaidę. Prezydent Mahmud Ahmedineżad robi wszystko, by zastępcą bin Ladena został Saif al-Adel, Egipcjanin, który ukrywa się w Teheranie. Al-Adel będzie wkrótce w gronie ścisłego kierownictwa terrorystów. A w przyszłości ma nawet zastąpić samego bin Ladena. W ten sposób Teheran chce podporządkować sobie siatkę najgroźniejszych zamachowców - ostrzega brytyjski dziennik "Daily Telegraph".
Świat stanie przed potwornym zagrożeniem. Bo Iran, który wkrótce będzie miał bombę atomową, może dać ją islamistom. A wtedy Europie i USA będzie grozić nuklearna zagłada. Bo zamachowcy z Al-Kaidy już nieraz dowiedli, że są psychopatycznymi szaleńcami.
Saif al-Adel to głowa sił bezpieczeństwa Al-Kaidy. Od amerykańskiego ataku na Afganistan w 2001 roku żyje w małym domku na przedmieściach Teheranu. Oczywiście rząd irański nie robi nic, by złapać tego groźnego terrorystę.