30-letni Chorwat wpadł do żydowskiej szkoły w Wiedniu, wybijał okna, a wszystko co stanęło mu na drodze rozwalał łomem. Gdy zgarnęła go policja, przedstawił się jako... Adolf Hitler.
Hałasy o trzeciej rano postawiły na nogi całą okolicę. Przerażeni wiedeńczycy patrzyli jak po szkole biega wariat z łomem i niszczy wszystko, co staje mu na drodze. Od razu wezwali policję.
Funkcjonariusze złapali szaleńca na gorącym uczynku. Nawet nie próbował uciekać. Jedyne co powiedział policjantom to, że nazywa się Adolf Hitler. Funkcjonariusze nie znaleźli przy nim żadnych antysemickich symboli.
Na razie nie wiadomo, czy mężczyzna ma jakieś powiązania z nazistami, czy to po prostu szaleniec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|