Choć w telegramie odczytanym podczas inauguracyjnej gali w środę kubański dyktator napisał, że stan zdrowia nie pozwala mu jeszcze na uczestnictwo w urodzinach, cały czas trwają spekulacje, że Fidel pojawi się na dzisiejszej paradzie wojskowej w Hawanie. Jeśli nie, to będzie to poważny sygnał, że wbrew zapewnieniom kubańskich władz, El Commandante wcale nie wraca do zdrowia.
Wprawdzie jeszcze w czwartek minister spraw zagranicznych Felipe Pérez Roque zapewniał, że Castro przezwycięży kłopoty ze zdrowiem i "powróci do walki, aby zadać wrogom
kolejną porażkę", ale tych zapowiedzi raczej nie należy brać poważnie. Nawet jeśli Castro wróci do zdrowia i znów zasiądzie w prezydenckim fotelu, to jego władza będzie
symboliczna; Kuba bez Fidela jest już faktem, a prawdziwym przywódcą stał się jego młodszy brat.