Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka obława po napadzie na Bohlena

12 października 2007, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niemcy są w szoku po napadzie na jedną z ich największych gwiazd, piosenkarza Dietera Bohlena. Napastników szukają wszyscy. Cała policja została postawiona na nogi. Trwa wielka obława. Dwóch bandytów, którzy okradli lidera Modern Talking, tropią nawet śmigłowce.

Ponad 100 policjantów ściga dwóch przestępców, którzy obrobili dom gwiazdora, a jego samego trzymali pod lufą pistoletu. A na hamburskich komisariatach urywają się telefony. Bo ludzie ciągle dzwonią i chcą pomóc funkcjonariuszom odnaleźć tych, którzy napadli na ich ulubieńca.

Do tego na drogach stoją blokady, a śmigłowce z kamerami na podczerwień przeczesują lasy. Bo właśnie tam mogli ukryć się rabusie, by przeczekać pościg. Policjanci obiecują, że zrobią wszystko, by znaleźć bandytów, zanim ci uciekną z Niemiec. Na razie nie ma jednak wyraźnego tropu. Wiadomo tylko, że napastnicy mówili ze wschodnioeuropejskim akcentem.

Policja prosi o pomoc wszystkich, którzy widzieli w ciągu ostatnich kilku dni młodych ludzi, w wieku od 20 do 25 lat, kręcących się przy willi gwiazdora. Bo, zdaniem policji, musieli wcześniej obserwować piosenkarza. Napad był bowiem świetnie zaplanowany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj